W ocenie policjanta i znajomego Krzysztofa Olewnika Wojciecha Kęsickiego, przyjmowana w śledztwie wersja o samouprowadzeniu mężczyzny od początku była absurdalna. Przed sejmową komisją śledczą powołaną do zbadania działań policji i prokuratury w tej sprawie, świadek przekonywał, że już na początku wiele śladów wskazywało, iż jest to porwanie.
źródło:http://wiadomosci.onet.pl/2000248,11,1,1,,item.html